niedziela, 28 listopada 2010

Nowe modele Sony Ericsson: Hazel, Elm, Spiro, Cedar - Czyli dalej minimalistycznie w służbie jej królewskiej mości - Ekologii

Witam,

...Kolorowo i wesoło. - Tak można nazwać formę marketingową, którą przybrał ostatnimi czasy Sony Ericsson.

Na rynku pojawiło się klika nowych propozycji. SE atakuję nowymi modelami, m.in. modelami X8 czy X10. Pojawiło się także kilka modeli z niższej/średniej półki.


* SE Hazel- bardzo ciekawa alternatywa dla Nokii 6303/6303i. Hazel ze swoim dużym 2,4 calowym lcd, nawigacją czy wi-fi deklasuje rywali tego segmentu a kosztuje tyle co wspomniana 6303.

* SE Spiro- niższa półka przeznaczona dla segmentu pre-paid, ciekawy wygląd, małe wymiary (slider), aparat cyfrowy 2.0mp, dobry wyswietlacz jak na klasę LOW.

*SE Cedar- kolejny reprezentant klasy niższej. Ten sam aparat cyfrowy 2.0mp oraz wyświetlacz lcd z modelu Spiro. Jednak Cedar prezentuje klasyczny wygląd bez slider'owej klawiatury. Dodatkowe aplikacje dotyczące spalania kalorii itp. (po co to komu? tego nie wiem)

*SE Elm- świetny telefon za niewygórowaną cenę (zapraszam do przeczytania jego testu na łamach mojego Bloga)




JEDNAK MÓJ DZISIEJSZY WPIS nie jest testem wyżej wymienionych aparatów. Zwracam w nim uwagę na zupełnie inny fakt, mianowicie:


E K O L O G I Ę

Czy neguję tę ideę? -Absolutnie nie.
Ekologiczna forma opakowania również nie jest problemem. Lecz down'sizenig ma też i kluczowe wady.

Do czego więc zmierzam?

Sony Ericsson zatracił się w swojej wizji tak bardzo, iż do "jednego worka" powoli zaczyna wrzucać bardzo duży przedział telefonów, który w jednym worku znaleźć się nie powinien.



Potencjalny klient bardzo mylnie może odebrać fakt, że opakowania telefonów są tej samej wielkości. Przykładem niech będzie chociażby model Hazel, który jest aparatem ze średniej półki. Jego kartonik w porównaniu z modelem z półki niższej jak np. Spiro różni się jedynie KOLOREM.

Dlaczego SE produkuje identyczne opakowania?

Oczywiście, za sprawą ekologii kryją się także i pieniądze. Oczywistym jest, że produkcja małego kartonu jest znacznie tańsza od wielkiego pudła w którym nic nie ma (taką politykę prezentuje obecnie Nokia).


Lecz czy naprawdę cięcia w kosztach (czytaj WPROWADZANIE EKOLOGI) muszą odbijać się negatywnie na klientach, którzy dzięki takim zabiegom mogą zostać wprowadzani w błąd?
Te same pudełka- lecz jakże inna zawartość... Mętlik w głowie osoby, która telefon wybiera - w 100% darmowy.

Oczywiście nie kupujemy telefonu dla "ładnego kartonika". Ale moim zdaniem to nie jest "Ekologia" tylko zwykłe OSZCZĘDZANIE.


Ps. Jeśli interesuję Was test któregoś z modeli widocznych na załączonych zdjęciach proszę pisać w komentarzach.

Pozdrawiam serdecznie,

środa, 17 listopada 2010

Orange liderem w Polsce - Największa sieć komórkowa w Polsce

Sieć komórkowa PTK Centertel, operator marki Orange ponownie zasiada na fotelu lidera rynku. Pozyskanie oraz utrzymanie obecnych klientów dało wzrost o 112 tys. użytkowników sieci. w porównaniu do roku ubiegłego PTK zanotował wzrost o blisko 400tys. abonentów.

Obecnie z Orange korzysta już 14,15 mln osób.

Podział ze względu na rodzaj usług:
6,828 mln w abonanamencie/mixie (wzrost o 37 tys. w porównaniu z poprzednim kwartałem), a z usług pre-paid korzysta obecnie 7,312 mln użytkowników (wzrost o 74 tys.)

Źródło cell stats poland/

wtorek, 16 listopada 2010

Nokia C6 TEST - Nowy multimedialny pożeracz pieniędzy Polskiego obywatela

Witam!

Dziś zajmiemy się modelem C6 od Nokii. Model ten przewija się w każdej niemal reklamie Polskich operatorów na tyle intensywnie, iż dłużej nie zamierzam już zwlekać z recenzją, którą bądź co bądź odkładam już drugi miesiąc...


Dlaczego taki a nie inny tytuł?
-Jaki pożeracz pomyślicie?
-Co on znowu wymyślił?

Już się tłumaczę!

A więc po kolei, Nokia C6 jest niewątpliwie HITEM ostatnich tygodni. Bardzo wysoka sprzedaż wśród operatorów niewątpliwie informuję o fakcie, iż "skoro telefon się sprzedaje- musi być bardzo dobry". Tak jest w istocie. Jednak biada klientowi o kruchym portfelu. Za C6 (nie wiedzieć czemu) trzeba słono zapłacić operatorowi...

Już wiecie dlaczego taki tytuł ;) Więc zacznijmy KONKRETAMI.
CENY w sieciach PL:
NOKIA C6: - PLAY Abo59 24miesiące - 149zł
Orange Abo 59 24miesiące - 439zł

Powiecie: -Czepia się!


OWSZEM! Naprawdę potrafię zrozumieć fakt, że ten telefon jest naładowany nowinkami technicznymi tak szczelnie jak ogórki konserwowe w słoiku zrobione przez moją babcię. Ale Czy naprawdę technologia musi kosztować 1400zł (Cena Producenta) czy chociażby 1100-1200 (Allegro)



Moja opinia brzmi: -NIE
Dlaczego? Może i narażę się na gniew fanatycznych wielbicieli fińskiego producenta, lecz faktem jest, że poza kilkoma "GRATISAMI" dostajemy tak naprawdę Nokię 5230 w wersji "FULL"


*STYL Nokia C6 to "kawał" telefonu. Jest naprawdę sporych rozmiarów i waży ponadprzeciętnie dużo bo aż 150 g. Dla dresiarza oznacza to, iż jego ubiór wyjściowo-sportowy może takiego obciążenia nie wytrzymać i zwyczajnie opaść wraz z telefonem na ziemię. Dla zwykłego potencjalnego klienta wymiary jednak znaczą tyle co zeszłoroczny śnieg. Osoba kupująca Nokię C6 nie zwraca na takie "detale" uwagi.

I faktycznie- Ma rację. Telefon swoimi gabarytami sprawia wrażenie mini-netbooka. Traktując telefon pod takim kątem, wymiary jak najbardziej są ok. Po rozsunięciu dolnej części telefonu ukazuję się nam pełnowymiarowa klawiatura QWERTY.
Jest bardzo ładnie wykonana, przyciski posiadają dobry wyczuwalny skok. Wyczuć można, każdy klawisz i nie ma tutaj sytuacji znanej chociażby z modelu C3- Nie wciśniemy niezamierzenie dwóch przycisków na raz. Słowem- Klawiaturka naprawdę super!

Nie jest natomiast "super" wspomniany wyżej system rozsuwania owej klawiatury. Mechanizm jest bardzo niestabilny. Sprawia wrażenie, że zaraz ma się rozlecieć w dłoniach. W dodatku gdy telefon jest złożony, bardzo nieprzyjemnie "faluje". Dwie części "kanapki" po prostu są ruchome i gdy np. chcemy szybko wykonać zdjęcie i tym samym użyć klawisza z boku telefonu, bardzo prawdopodobnym jest, iż zamiast zrobić fotkę rozsuniemy telefon...


Jakość materiałów- Czyli typowa Nokia. I nie ważne czy to 2330 za 150zł, 5230 za 500zł, C6 za 1200zł czy chociażby N97 za ponad 2000zł... Zawsze mamy kontakt z PLASTIKIEM O BARDZO ZŁEJ JAKOŚCI. I naprawdę Nokia powinna to zrozumieć, iż parametry także iść muszą w parze z designem i jakością.

Czy uważacie, że się czepiam? Bardzo dobrze uważacie. Jeśli twierdzicie, że jest inaczej, polecam wziąć w dłoń np. Samsunga Wave czy np. Nokię E72 ;) Będziecie wiedzieć co mam na myśli.


Nokia C6 jest w pełni wykonana z plastiku, niestety tego "rysogennego" szorstkiego plastiku. Każda najmniejsza ryska i otarcie będzie bardzo szpecić telefon.
Przyciski funkcyjne do nawiązywania i zrywania połączeń oraz wejścia do MENU działają IDENTYCZNIE jak w modelu 5230, a więc z lekkim oporem.

*WYŚWIETLACZ W modelu C6 niestety nie spotkamy niczego nowego i wyróżniającego się ponad szarą normalność. Wyświetlacz jest żywcem zaadaptowany z Modelu 5230. Jest to LCD z kalką dotykową tzw. Oporową. Czyli reagującą na docisk palca bądź rysika. Nie znajdziemy tu możliwości soczystej nawigacji w menu znanej z Iphone'a, Wave'a czy Galaxy S. Aparatowi za ponad 1000zł Nokia mogła "zafundować" coś konkretniejszego. Ale i tak nie jest źle. Ten LCD Nokii naprawdę "daję radę". Ma wystarczająco wysoką rozdzielczość, jaskrawe kolory i dobry kontrast. Ocena LCD 4/5... Ale oceniam ten lcd jako wyrób koncernu Nokii, w C6 winien być wyświetlacz wyższej klasy.

*FUNKCJONALNOŚĆ/PARAMETRY Kluczowym elementem wyróżniającym C6 wśród "tłumu" jest niewątpliwie opisana wyżej klawiatura. Nokia wypuszczając na rynek modele z klawiaturami QWERTY zmierza bezpośrednio ku osobom stawiającym przede wszystkim na szybką bezproblemową możliwość pisania... mail'owania, sms'owania i co tam jeszcze dusza zapragnie. Wiec telefon dla maniaków pisania? Niekoniecznie...

Jak jest w rzeczywistości? Musze was zmartwić. Maniacy sms'owi piszący bardzo dużo wiadomości i posiadający umiejętności ich pisania w bardzo szybkim tempie, napiszą ję o wiele szybciej w "tradycyjnej" formie na klawiaturze numerycznej niż za pomocą pełnej klawiatury QWERTY. I to jest niestety FAKT, który potwierdzi wiele osób przesiadających się z tradycyjnej klawiatury na QWERTY w swoich telefonach.


Klawiatura w telefonie jest zbyt mała aby przyśpieszyć pisanie na niej za pomocą wszystkich palców... a ciułanie dwoma palcami wskazującymi mija się z celem... Naprawdę jest to męczące i po pewnym czasie wracamy do tradycyjnej wyświetlanej na ekranie dotykowym standardowej klawiatury numerycznej.

JEŚLI CHCESZ ZAKUPIĆ C6 TYLKO DLATEGO, ŻE POSIADA PEŁNĄ KLAWIATURĘ QWERTY I TYM SAMYM CHCESZ PISAĆ "SZYBCIEJ I WYGODNIEJ" - JESTEŚ W BŁĘDZIE!

Więc po co tak naprawdę ta klawiatura? A no własnie, dobre pytanie! Wg. mnie dla czystego, nieskrępowanego, wyrazistego i dosadnego S Z P A N U . Oraz niewątpliwie taka forma telefonu jest super chwytem marketingowym. O czym Nokia z pewnością wie ;)

C6 jako narzędzie multimedialne spełni się bardzo dobrze. Symbian s60 zapewnia nam pełną swobodę konfiguracji telefonu i mnogość aplikacji dostępnych dosłownie wszędzie.

Nawigacja wraz z Nokia Maps i darmowym dostępem do bazy map Nokii. Jak na telefon komórkowy z cała stanowczością potwierdzam, że navi działa bardzo dobrze. Z tą wersją miałem już nie raz styczność, gdyż nawigacja pochodzi wprost z modelu 5230 (tak jak i 70% elektronicznych podzespołów w C6).

Wi-Fi - Bezproblemowe połączenie z routerem Netgear N300, Pentagramem Cerberus oraz LiveBoxem. Dobry zasięg i moc odbiornika.

Gniazda micro usb oraz mini jack - bardzo praktyczne. Możliwość podłączenia swoich ulubionych słuchawek. Lecz o słuchawkach nausznych nie posiadających własnego wzmacniacza proszę zapomnieć. Sygnał jaki generuje C6 jest dość cichy i słaby. W sam raz do tandetnego zestawu słuchawkowego dołączonego w zestawie z telefonem.

Mp3 oraz video - Odtwarzacz plików muzycznych bardzo fajny i ciekawie zaprojektowane menu o intuicyjnym charakterze uprzyjemnia nam chwile podczas jego używania. Ten odtwarzacz jest naprawdę bardzo dobry. Basy są basami, pasmo średnie wyraźnie wyczuwalne. Brakuję trochę jednak jakości na wyższych pasmach lecz naprawdę jest OK.
Jeśli mógłbym scharakteryzować odtwarzacz video w jednym słownie, użyłbym słowa "poprawny" i nic więcej.


Aparat cyfrowy - tutaj troszkę jednak C6 mnie zawiodła. Dlaczego? Pomyślicie: - Co on marudzi, przecież C6 ma 5.0mp...
-OK ! Racja, o ile fotki wykonuje całkiem fajne, to jednak nagrywanie video to totalna porażka. W takim telefonie i tej klasie jakość HD to nadal czarna magia dla Nokii. A szkoda... po skromne 720p naprawdę byłoby wskazane w tym modelu.

Menu działa płynnie i bez "zacinek" do czasu, aż nie włożymy do naszej C6 karty pamięci o pojemności większej niż 4GB i załadowanej na maksa plikami. Telefon znacznie zwalnia i już nie działa tak "ochoczo" jak podczas pierwszego spotkania z nim w salonie na biurku Pana Sprzedawcy przedstawiciela. Dlaczego tak się dzieję? Odpowiedzi jest kilka: Słaby procesor, Soft, mała ilość pamięci podręcznej.

*BATERIA W cyklu mieszanym (zupełnie jak w motoryzacyjnym magazynie) telefon wytrzyma dwa, trzy dni. Jeśli jednak obciążymy procesor urządzenia nawigacją, odtwarzaczem mp3 czy internetem w HSDPA (bardzo poprawna przeglądarka i działanie!) to możemy być pewni, że aparat nie wytrzyma do dnia następnego. Słowem, bateria jest jak najbardziej wystarczająca jednak ciągle po głowie krąży myśl, że nokia mogła zainstalować akumulator o 200 czy 300mAh pojemniejszy. Taka myśl będzie się pojawiać często, bo również często C6 sygnalizować bedzie nas komunikatem "słaba bateria".

*W ZESTAWIE Telefon komórkowy Nokia C6, bateria, FATALNEJ jakości zestaw słuchawkowy, kabel usb i długości 7 cm (tak, tak na długości kabla można zaoszczędzić), ładowarka podróżna (w tej cenie w zestawie dołączona być powinna stacja dokująca), zestaw Biblii, Koranu, Tory- Bo jak można ten pakiet instrukcji nazwać? Kto to czyta? Czy klient ma czas czytać ponad 100 stronicową instrukcję? -Wątpię. Finalnie, karta gwarancyjna oraz kupon na pobranie albumu muzycznego Arki Noego.




Czy warto więc zakupić Nokię C6?
Mimo zalewu nowości na rynku, model fińskiego producenta sprzedaję się bardzo dobrze. Klienci nie zwracają uwagi na fakt, iż ten aparat jest naprawdę drogi w zakupie. Czy warto wydać 1200zł na ten aparat, pomimo kilku niedociągnięć?

Odpowiedź brzmi: WARTO


---------------------------------------------------------------------------------------





Garść suchych danych:
Wymiary: Wysokość (mm) 113.4, Szerokość (mm) 53, Grubość (mm) 16.8, Waga (g) 150
Akumulator litowo-jonowy (LiIon)
Akumulator (mAh) - 1200 (BL-4J)
Czas rozmów wg producenta (min) 420
Czas czuwania wg producenta (h) 400

Wyświetlacz 16 mln kolorów, 360 x 640, 3,2 cala, dotykowy, oporowy,

Alarm wibracyjny
Wybieranie głosowe
Dyktafon
akceleromentr, czujnik, zbliżania i oświetlenia
System głośnomówiący
Radio + Odtwarzacz mp3
Wideokonferencja + video

Dostępna pamięć (MB) 200
Złącze kart pamięci microSD
Karta pamięci w zestawie (MB) 2 GB

System operacyjny Symbian 9.4 S60 5th edition,
Bluetooth
CSD
HSCSD
GPRS Class 32
EDGE Class 32
WiFI 802.11g
WAP xHTML

Aparat fotograficzny 5 Mpix, zoom x4, autofocus, flash, druga kamera QVGA

Java 2.0
Kontakty w telefonie
Profile
Kalendarz
Lista zadań
Notatnik
Zegarek
Budzik
Stoper
Minutnik
Polifonia

czwartek, 14 października 2010

Sony Ericsson J10i Elm - TEST . Czy zawsze SE podąża maksymą "make*believe" ?

Witam Czytelników!

Dziś postaram się w dość zwięzły sposób przybliżyć Wam nowy model Sony Ericsson'a mianowicie model J10i Elm.


Telefon Japońsko-szwedzkiej marki to bezpośrednia konkurencja dla Nokii, konkretnie dla modeli 6303i czy C5 i w tej też klasie cenowej należy go sklasyfikować.

Telefonik na pierwszy rzut oka sprawia dość pozytywne wrażenie swoją prostotą, wykonaniem jak i jakością. W istocie, telefon jest solidnie skonstruowanym narzędziem. Nic na w ręku nie trzeszczy podczas pisania wiadomości czy wybierania numeru a telefon może sprawiać wrażenie dość delikatnego za sprawą dość małych wymiarów ale przede wszystkim bardzo niskiej wagi - tylko 90 gram. Telefon mimo faktu, iż jest w pełni plastikowy prezentuje się ładnie.


*STYL- Obudowa wraz z "metalizowanymi" elementami prezentuje nam wyświetlacz o przekątnej 2,2 cala, 256 tys. kolorów oraz wymiary 240 x 320 pikseli (rozmiar wyświetlacza to standard w tej klasie aparatów). Wyświetlacz bardzo czytelny, klarowny i intensywnie podświetlony. Dobrze sprawdza się także podczas użytkowania w mocnym słońcu.


*WYŚWIETLACZ- Ekran LCD Elm'a prezentuje nam dość "pospolite" jeśli można tak to nazwać menu typowe dla modeli Sony Ericsson. Nie ma tutaj fajerwerków znanych z wyższych modeli jak np. Satio. Oczywiście nie porównuję Elma do wyższych serii, chcę po prostu ochłodzić głowy osobom oczekującym wiele po nowości od SE.

*FUNKCJONALNOŚĆ/PARAMETRY- Osoby bardzo wymagające z pewnością narzekać będą na notoryczne zacinanie się aplikacji oraz na dość długie "myślenie" aparatu podczas prostych wydawałoby się zadaniach jak np. zbyt szybkie przewijanie linijek tekstu czy ikon menu. Wg mnie jest to wina softu modelu, który posiadałem lecz wykluczać nie można również faktu, iż Elm po prostu ma słaby procesor oraz znikomą ilość pamięci podręcznej.

Nawiązując do słabej wydajności telefonu, oznajmia się ona również podczas używania nawigacji (fabrycznie zainstalowanej)- szybka zmiana trasy nie będzie odwzorowana na wyświetlaczu w czasie rzeczywistym lecz z nawet 2,3 sekundowym opóźnieniem. Sorry, ale poczciwa 6210 zbiera się dużo żwawiej i płynnej z wyświetlaniem map. Powiecie: "ok, ale 6210 to przecież navigator!!!" Odpowiem: "ok, ale czy 6210 nie jest na rynku 2 lata?" Więc odpowiedzcie sobie sami co miał na myśli SE wkładając navi do Elma.

CZY NAPRAWDĘ KAŻDA NOWA KOMÓRKA MUSI POSIADAĆ NAWIGACJĘ??? NA BOGA...

Nie jestem negatywnie nastawiony do nowinek technicznych- wręcz przeciwnie, jestem ich gorącym zwolennikiem. Lecz producenci czasem naprawdę robią coś tylko pod publikę i aby mowy model posiadał jak najwięcej "bajerów" czasem kosztem jakości i użyteczności.



*UDOGODNIENIA- Oczywiście jest wyposażony we wszelkie udogodnienia jak np aparat cyfrowy o rozdzielczości 5 mega pikseli robiący świetne zdjęcia. Auto focus, detekcja twarzy, super ostrość, piękne barwy... Po prostu Sony Ericsson- aparat klasa sama w sobie. W wyposażeniu również wi-fi (bardzo sprawnie działające), akcelerometr, dość toporną lecz znośną przeglądarkę www, bezpośredni dostęp do portali takich jak: YouTube, Facebook, MySpace, Twitter... tego nie może zabraknąć w nowym aparacie. Bez "fejsbuka nie ma gdzie włożyć palucha"...

Skupmy się jednak na jednej istotnej rzeczy. Jest telefon przede wszystkim stworzony do T E L E F O N O W A N I A

Elm posiada bardzo dobrą jakość połączeń głosowych. I z tym stwierdzeniem nie przesadzam w najmniejszym nawet stopniu. Posiada jako jeden z nielicznych aparatów w swojej klasie ale również w całej rynkowej dostępności tzw. filt przeciwzakłóceniowy zwany również filtrem szumów. Bardzo poprawia on jakość rozmowy i w praktyce jest bardzo pomocny. Wielki plus ku temu udogodnieniu!

*BATERIA- Podczas testu posiadałem nie naładowaną w odpowiednim stopniu baterią. Testowanie (dość intensywne) zapowiadało szybki koniec baterii. Jednak aparat zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. 3 dni intensywnej eksploatacji na jednym dość surowym, fabrycznym ładowaniu to wynik bardzo dobry. Cóż SE od lat serwuję nam technologię litową z cząstkami polimerów. Czekamy na konkurencję. Gdyż SE jest lata przed konkurencją jeżeli o tę technologię lecz faktem jest, że poza mniejszym zużyciem energii, polimerowe baterie faktycznie nie deklasują w tak dużym stopniu odpowiedników litowo-jonowych. Dobra bateria li-ion może posiadać również bardzo dobre parametry.

*W ZESTAWIE- Hmmm, ciężko nazwać to mikro pudełeczko jakie oferuje nam producent mianem "Zestawu" no chyba, że porównamy to do MAC-zestawu w McDonald's. Z jednej strony doceniam starania Sony Ericsson'a w zakresie ekologii i ograniczania zatruwania środowiska. Lecz z drugiej strony poza bardzo mizernej jakości słuchawkami oraz ładowarką sieciową w pudełku nie ma nic "Ekstra". Eko opakowanie, eko materiał chroniący telefon w pudełku zamiast folii, eko podręcznik użytkownika...


CZY WSZYSTKO MUSI ZMIERZAĆ W STRONĘ EKOLOGII i Downsize'ingu? Takie drobiazgi jak opakowanie- owszem. Ale czy Ekologicznym można nazwać ten imitujący słuchawki, splot kabelków tak cienkich jak makaron w rosole u teściowej? Wątpię.



Trochę suchych danych:

Wysokość (mm) 110
Szerokość (mm) 45
Grubość (mm) 14
Waga (g) 90
IrDA Nie
Bluetooth Tak
CSD Tak
HSCSD Tak
GPRS Class 8
EDGE Class 10
WiFI 802.11g
WAP xHTML
Aparat fotograficzny 5 Mpix, zoom x4, autofocus, flash, brak druga kamera
obsługa kart pamieci do 16 GB
geotagging Player mp3 z MegaBass, PlayNow, SensMe, TrackID
USB mass storage
Google Maps
Nawigacja
Akumulator litowo-polimerowy
Akumulator (mAh) 1000
Czas czuwania wg producenta (h) 430
Czas rozmów wg producenta (min) 600 testowane: (3dni)

czwartek, 2 września 2010

maxcom mm450bb - SENIORFON ? Telefon dla starszych osób ? Rozwiewamy wątpliwości.



Witam Serdecznie drogich czytelników!




Postanowiłem przyjrzeć się bardzo rozchwytywanemu ostatnio modelowi, mianowicie mm450bb marki Maxcom. Do testu przeznaczyłem dwie wersje kolorystyczne: Czarną oraz Siwą.


Na wstępie, chciałbym przestrzec przed pochopną negatywną oceną tego modelu. Proszę nie zrażać się wyglądem i dość monotematycznym stylem. - TO NAPRAWDĘ DOBRY KAWAŁ TELEFONU- DOSŁOWNIE.

Na dzisiejszym rynku telefonów komórkowych, mnogość wyboru przyprawia o zawrót głowy, telefony albo posiadają wiele funkcji (Smartfony wszelkiej maśći...) bądź telefony udające, iż wiele dobrodziejstwa posiadają (np. wszelkie Aville, Coockie, Corby, Monte i inne ciastka czy desery czekoladowe....)

Są jednak na rynku telefony NIE UDAJĄCE NICZEGO. Piękne w swojej prostocie.

Dlaczego tak uważam? Ponieważ model marki maxcom (notabene chińskiej) to bardzo dobry produkt. Jak też i wygląd wskazuje, skierowany jest do osób, które potrzebują telefonu banalnie prostego w obsłudze, który nie posiada zbędnych gadżetów tylko utrudniających jakże zapomnianą i niegdyś jedyną, NAJWAŻNIEJSZĄ funkcję telefonu komórkowego - T E L E F O N O W A N I E.

Wygląd, z pewnością wzbudzi uśmiech na twarzy wśród młodzieży- Wielka klawiatura numeryczna i malutki wyświetlacz (jednak bardzo czytelny!!!).

Jednak nie jest to telefon skierowany do młodych odbiorców. I choć na pudełku telefonu możemy ujrzeć grafikę uśmiechającego mężczyzny w podeszłym wieku- z cała pewnością również NIE nazwałbym tego modelu tylko i wyłącznie modelem dla SENIORÓW.

Ten model super sprawdzi się również jako tańsza alternatywa dla modeli "do zadań specjalnych" (chociażby samsung solid - Test wkrótce!). Dzięki solidnej obudowie i masywnym przyciskom Maxcom przypadnie do gustu osobom pracującym w szczególnie trudnych warunkach, gdzie mała klawiatura się po prostu nie sprawdza a wyświetlacze dotykowe kapitulują już w przedbiegach.

SENIORFON ? ? ?

W istocie, Maxcom jest do tego stworzony, duża klawiatura, przyciski pod gwiazdką i hash'em odpowiednio zaprogramowane mogą łączyć np. do wnuka i wnuczki (odpowiedni wizerunek twarzy chłopaka bądż dziewczynki na klawiszach). Istotny jest również przycisk SOS. Jest duży, bardzo szybko można go wcisnąć w "awaryjnej" sytuacji. Jest to ważne, ponieważ starsze osoby mogą bez szukania w telefonie bardzo szybko skontaktować się z numerem alarmowym.


*UDOGODNIENIA- Telefon posiada radio FM, które bardzo nas zaskoczyło, zbiera stacje radiowe dużo lepiej niż nie jeden "wybajerzony" model komórki, ponadto (i tutaj UWAGA)- radio działa bez potrzeby podłączania zestawu słuchawkowego co akurat jest niezbędne w 95% telefonów na rynku. Naprawdę super udogodnienie.
Maxcom posiada także latarkę z silna i jasną diodą LED o bardzo intensywnej biało- zimnej barwie światła.



*WYŚWIETLACZ- Monochromatyczny, podświetlony w kolorze bursztynu. Jest mały lecz bardzo czytelny i posiada dobry kontrast.




*BATERIA- podczas normalnej eksploatacji po trzy krotnym formatowaniu baterii wytrzymała 5dni. Wynik bardzo dobry.



Podsumowując, jak już z pewnością zauważyliście, bardzo dużą uwagę zwracam na wykonanie telefonów.
Nie inaczej jest również i tym razem lecz... naprawdę nie mam do czego się przyczepić. Jest to telefon za 160-220zł a wykonany jest z dość dobrych plastików. Nic nie trzeszczy, nic nie brzęczy, jest naprawdę solidnie!

W ZESTAWIE- Telefon, bateria, zaślepka tylna, Pudełko, zestaw słuchawkowy, karta gwarancyjna, instrukcja obsługi - słowem standard.



Czy warto??? JAK NAJBARDZIEJ. Dla każdej osoby ceniącej prostotę, nie tylko w starszym wieku.